Opublikowano Dodaj komentarz

skąd komisy mają nowe telefony

Znaleziony temat: skąd komisy mają nowe telefony

Skąd komisy mają nowe telefony?

Komisy z używanymi telefonami powstały w celu sprzedaży urządzeń, które już nie są potrzebne ich właścicielom. Jednak, czy zastanawialiście się kiedykolwiek, skąd pochodzą nowe telefony, które czasami można tam spotkać?

Wydaje się, że sprzedaż nowych telefonów w komisach z używanymi urządzeniami jest niemożliwa. Jednak tak nie jest. Istnieją dwie sposoby, w jakie komisy mogą dostać nowe telefony.

Pierwszym sposobem jest skupowanie nadmiarowych zapasów magazynowych od producentów. Często zdarza się, że producenci telefonów maja w swoich magazynach nadmiarowe modele, których nie udało się sprzedać na rynku pierwotnym. W takiej sytuacji, zamiast trzymać je w magazynach, producenci decydują się na sprzedaż tych telefonów do komisów.

Drugim sposobem jest kupowanie telefonów od dystrybutorów, którzy z kolei otrzymują je od producentów w formie zwrotów. W takim przypadku, urządzenia niekoniecznie muszą być wadliwe lub zepsute. Mogą to być na przykład modele, które zostały zwrócone przez sklepy, ponieważ klienci zmienili zdanie lub nastąpił błąd w zamówieniu.

Należy pamiętać, że w przypadku nowych telefonów oferowanych przez komisy, zazwyczaj są to modele z poprzednich lat, które nie są już na topie. Dlatego też, ich ceny są zazwyczaj niższe w porównaniu do tych oferowanych w sklepach z elektroniką.

Kupując nowy telefon w komisie, warto zwrócić uwagę na to, czy sprzedawca oferuje gwarancję na urządzenie. Należy również dokładnie sprawdzić stan urządzenia przed dokonaniem zakupu, aby mieć pewność, że jest ono w pełni sprawne.

Podsumowując, skąd komisy mają nowe telefony? Takie urządzenia są kupowane od producentów lub dystrybutorów jako nadmiarowe zapasy magazynowe lub zwroty. Kupując nowy telefon w komisie, warto dokładnie sprawdzić jego stan oraz zwrócić uwagę na oferowaną gwarancję.

Napisz komentarz do wpisu, powiedz nam czy Ci pomógł: skąd komisy mają nowe telefony

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *